BARF – suplementy

Fot. Hodowla kotów rasy Ragdoll – Love Lorien*PL

Diety mięsnej oczywiście nie można stosować bez podstawowej rzeczy, a mianowicie suplementów! Aby danie naszego kota było w pełni zbilansowane należy je wzbogacić w witaminy. Ponieważ BARFiarze starają się aby wszystko w posiłku naszego milusińskiego było jak najbardziej naturalne to zwykle stosuje się również naturalne suplementy. Jednak są również “gotowe mieszanki” które zawierają albo same sztuczne suplementy, albo większość naturalną, albo takie gdzie samemu można dodawać niektóre naturalne. Oczywiście wiele osób nie znających dietę BARF powie, po co te suplementy skoro zadaniem owej diety było karmienie jak najbardziej naturalne, a tutaj dosypujemy jakieś proszki. Można pominąć wiele dodatków jeżeli mamy dostęp do wielu podrobów i surowej krwi. Problem jednak tkwi w tym, że zdecydowana większość ma mięso tylko z masarni, a tam możemy znaleźć najwyżej klasyczne podroby jak serca, żołądki i wątroba. Mięso dostarcza przede wszystkim białko, tłuszcz i fosfor, jeżeli nie używamy kości to trzeba także pomyśleć o wapniu. Każdy gatunek oczywiście może dostarczać więcej witaminy D, A czy nawet tauryny, jednak to zdecydowanie za mało. Weźmy pod uwagę też fakt, że nie dodajemy jakiś multiwitamin czy innych przetworzonych już dodatków, ale mają mieć pochodzenie jak najbardziej naturalne.

 

Skupmy się już na poszczególnych suplementach:

  • Podstawowym bez którego kot nie potrafi funkcjonować jest tauryna, teoretycznie jest jej nieco w sercach czy nawet mięsie. Kot jednak musi spożywać jej około 500mg dziennie. Odpowiada ona za między innymi układ immunologiczny, za poprawne funkcjonowanie serca i oczu czy nawet skurczenie mięśni. Jej niedobór, a już szczególnie brak może być drastyczny w skutkach.

 

  • Kolejną sprawą jest wapń i tutaj już mamy całkiem duże pole manewru, można używać klasycznie mączki ze skorupek jaj, wapń z alg, cytrynian wapnia, węglan wapnia czy nawet mączkę kostną. Jeżeli nasz kot nie jest alergikiem i jest do tego zdrowy to oczywiście najlepiej by było aby spożywał surowe kości, jeśli jednak nie może to wybór mamy duży. Cytrynian wapnia jest dla utrzymania poprawnego pH, a węglan wapnia może być dla kotów z problemami nerkowymi jako wyłapywacz fosforu.

 

  • Mamy już podstawę, co dalej? Suplement żelaza, a mianowicie myślę tutaj o suszonej hemoglobinie, zwykle stosuje się wieprzową bądź wołową, ta pierwsza jest tańsza i łatwiej dostępna, bo używa się jej zwykle w przetwórstwie wędlin. Dlaczego krew jest tak ważna? Chyba wszyscy wiemy czym grozi niedobór żelaza w organizmie. Oczywiście jeżeli mamy dostęp do świeżej krwi (bez octu) to tylko pozazdrościć, jeżeli jednak nie to musimy się posuszyć suchą wersją wymieszaną w wodzie.

 

  • Algi suplement jodu często nie lubiany przez koty z powodu bardzo aromatycznego zapachu i smaku, na całe szczęście nie dodajemy go zbyt dużo. Do czego potrzebny nam jod? Oczywiście do funkcjonowania tarczycy, dlaczego właśnie algi? Nie od dzisiaj wiemy, że w kulturze azjatyckiej pełnią ważną rolę i słyną oni z długowieczności. Owe wodorosty morskie mają działanie oczyszczające, wspomagają pracę ważnych organów, poprawiają pigment i w ogóle stan sierści.

 

  • Drożdże browarnicze to naturalny suplement witamin z grupy B. Od razu zaznaczę, że nie używamy tych drożdży do pieczenia bułeczek ani w formie sproszkowanej ani świeżej. Zwykle są bardzo lubiane przez koty, wręcz służą jako polepszacz jeżeli ukochany pupil akurat nie ma ochoty zjeść. Są świetne na poprawę odporności czy też na polepszenie sierści.

 

  • Dość kontrowersyjnym suplement, a mianowicie sól, od zawsze powtarzano, że zwierzętom nie można podawać soli. Owszem ta nasza kuchenna często jest naprawdę wątpliwej jakości, poza tym dodajemy jej naprawdę niewiele. Sól jest bogata w magnez, żelazo, potas, a do tego obniża ciśnienie, jednak przy kotach chorych na nerki należy również uważać z jej podawaniem.

 

  • Olej z łososia jeżeli wybierzemy naprawdę wysokiej jakości to potrafi przynieść wiele pozytywnych efektów! Głównie chodzi tutaj aby uzupełnić niedobory kwasów omega 3 których nie mają zwierzęta sztucznie hodowane. Jego minusem jest to, że szybko się utlenia, trzeba po otwarciu zdecydowanie przetrzymywać butelkę w lodówce. Wszyscy polecają go na poprawienie stanu skóry i sierści, zwłaszcza podczas wymiany włosa, chociaż w kocim BARFie poleca się stosować go codziennie.

 

  • Witamina E  zwykle korzystamy z kapsułek o nazwie Tokovit E 100/200, grunt aby była to naturalna witamina, czasami można znaleźć też w postaci kropel. W przypadku kotów nigdy jednak nie korzystamy z oleju z kiełków pszenicy bądź oleju lnianego, raczej staramy się unikać olejów roślinnych w BARFie, niewiele one wnoszą, a jeszcze mogą na dłuższą metę przynieść więcej szkody jak pożytku. Naturalnie witaminę E można znaleźć w tłuszczach zwierzęcych, mózgu czy płynach ustrojowych. Jednak przez fakt, że nie podajemy całej tuszy tylko jej części to nie możemy sobie pozwolić na rezygnację.

 

  • Tran z wątroby dorsza źródło witaminy D i A. Wiele osób myli olej z łososia z tranem, jednak należy pamiętać, że podając surową rybę bądź tran dostarczamy witaminę D, jednak już nie kwasy omega 3. Koty w przeciwieństwie do nas nie potrafią pobierać witaminy D ze słońca, muszą mieć ją dostarczaną wraz z pokarmem. Minusem jest jednak fakt, że jest ona rozpuszczalna w tłuszczach i bardzo łatwo można ją przedawkować. Jednak zarówno witamina D i A jest niezbędna do normalnego funkcjonowania.

 

W Polsce dostępne mamy również gotowe pakiety suplementów, jest to idealna opcja dla osób początkujących bądź takich które nie mają czasu czy też ich koty po prostu są na tyle uparte, że nie można ich przekonać tylko do naturalnych.

 

Dzisiaj nie jest trudno zdobyć przeróżne suplementy, BARF staje się coraz bardziej popularny to też sklepy zoologiczne wychodzą temu naprzeciw i starają się sprostać naszym oczekiwaniom. Oczywiście istnieje masa innych suplementów które mogą poprawić kondycję kota czy nawet wspomóc leczenie. Te które wymieniłam to zdecydowanie podstawa bez której ciężko zacząć. Jak widać ta dieta nie polega tylko na podawaniu mięsa, ale przede wszystkim na dokładnym zbilansowaniu.

 

Tekst: felins.pl (wszystkie prawa zastrzeżone!)

Skomentuj artykuł: