Bezpieczny dom – jak zabezpieczyć balkon i okna?

Fot. rootcrop54

Zabezpieczenia balkonu i okna to temat dość kontrowersyjny dla wielu posiadaczy kotów. Początkujący zakocony uzna pewnie, że nie będzie zabezpieczał balkonu – koty według takiego osobnika nie są aż tak głupie jak ludzie myślą. Owszem, koty nie są aż głupie, ale nie mierzą odległości i swoich możliwości miarą ludzką. Dlatego naszą powinnością jest zapewnienie im bezpiecznego schronienia.

 

Zabezpieczanie okien:

W sklepach zoologicznych (głównie w tych internetowych lub stacjonarnych sieciówkach) artykuły zabezpieczające okna są coraz bardziej popularne. Najpopularniejszym z nich są siatki na okno bądź blokady na okna uchylne. Taka siatka powinna być wykonana z wytrzymałego stopu metalu bądź nylonu, gdyż siatka materiałowa nie zda zupełnie egzaminu – kot z łatwością może przerwać oczka lub rozerwać łączenie przy drewnianej listwie. W przypadku siatki na ramie mogą być dwa rozwiązania:

 

  • Siatka zamocowana na przenośnej ramie – idealna do zastosowania w mieszkaniach wynajmowanych, gdzie w większości przypadków właściciel nie zgadza się na jakiekolwiek modyfikacje. Taka siatka na ramce może mu bardziej przypaść do gustu i dzięki temu możemy pójść na kompromis – zamocować ją można chociażby za pomocą haczyków bądź kleju na gorąco. A nasz kot będzie bezpieczny. Dodatkowo, jeśli posiadamy balkon “w ścianie”, jak to ma miejsce w wielu blokach możemy również taką ramkę zrobić na całe drzwi – pozwoli to nam zachować architekturę całości bloku plus oczywiście będziemy mieć dodatkową ochronę przeciwko komarom i ćmom.

  • Siatka zamocowana na stałe – takie rozwiązanie jest świetne do zastosowania w domach, które są naszą własnością, gdzie możemy ingerować w infrastrukturę domu w sposób jaki chcemy. Siatkę taką można zabezpieczyć dość solidnie poprzez przymocowanie odpowiednich haków w ramach okna lub na zewnętrznej bocznej ściance naszych okien.

 

Uchylne okna to przekleństwo naszych standardów wygodnictwa. Większość zapewne popuka się w głowę myśląc, że kociarze do reszty powariowali, ale taka postawa pokazuje tylko ignorancję wobec istniejącego problemu – a jest nim zaklinowanie się kota w szparze uchylonego okna. Najlepszym rozwiązaniem jest albo zamykanie okna na czas naszej nieobecności w domu albo naprzemienne otwieranie tych okien z ciągłą kontrolą czy aby nasz podopieczny nie kombinuje przy nich.

 

Fot. Daga_Roszkowska

Genialnym rozwiązaniem w przypadku kota, który jest kombinatorem to umieszczenie specjalnych ramek zabezpieczających na uchylone okna. Jeden komplet kosztuje około 20-30 zł i jest dostępny w popularnych internetowych sklepach zoologicznych. Takie zabezpieczenie zakłada się na górę okna (gdzie jest najszersza szpara) oraz na boki. Jeśli obok okna została umieszczona kocia półka bądź stoi komoda, którą kot mógłby wykorzystać przy ewentualnej próbie wydostania się z domu, to takie zabezpieczenie skutecznie mu to uniemożliwi. Oczywiście należy również pamiętać, żeby nie zostawiać otwartych okien na czas wyjścia z domu. Kotom nie powinno się ufać na ślepo – nie wiadomo co takiemu zwierzakowi przyjdzie do głowy gdy nas nie będzie. Dlatego lepiej zawsze dmuchać na zimne i zostawiać zamknięte okna gdy zbieramy się do wychodzenia.

 

Na własnym przykładzie (a raczej na przykładzie mojej mamy) mogę powiedzieć, że dopiero bezpośrednie zetknięcie się z tym zdarzeniem zmienia punkt widzenia o 180 stopni. Jadąc kiedyś do pracy usłyszała rozpaczliwe wycie – tak wycie, bo miauczeniem tego nie można było nazwać. Dość duży kot utknął w uchylnym oknie, a właścicieli nie było w domu. Cierpienia zwierzaka nawet nie próbuję sobie wyobrażać, bo ból był na pewno straszny. Dzięki temu, że ktoś z gapiów zadzwonił po straż pożarną kota udało się uwolnić i (kolokwialnie ujmując) wepchnać do mieszkania. Co się potem z nim działo – nie wiem, ale mam nadzieję, że później było już wszystko w porządku.

W tym przypadku skończyło się to szczęśliwie, ale wiele zwierząt nie ma szczęścia. Długi pobyt w tak niedogodnym miejscu powoduje potężny nacisk na organy zewnętrzne, a co za tym idzie może dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego oraz może dojść do przemieszczenia lub martwicy tych organów, które są najbardziej narażone na ścisk. Najgorsze przypadki o jakich czytałam skończyły się śmiercią, bądź paraliżem całkowitym lub częściowym tylnej części ciała. Dlatego też takie zabezpieczenie jest ważne nawet jeśli mieszkacie na parterze lub na pierwszym piętrze.

 

Zabezpieczenie balkonów

Takim sytuacjom chcemy zapobiec! Kot, który chciałby w panice wycofać głowę z prętów może się zaklinować, a to może doprowadzić do tragedii!
Fot. StockSnap

Wbrew pozorom takie zabezpieczenie balkonu nie jest trudne do zrobienia. Wystarczy pomyśleć o systemie nieinwazyjnym w strukturę kamienicy bądź bloku. Wersja budżetowa może i nie jest wybitnie ładna, ale spełnia swoje zadanie wyśmienicie w przypadku kiedy wasze mieszkanie jest wynajmowane, a Wy nie chcecie inwestować znacznych pieniędzy w nie swoje mieszkanie.

Jak to zrobić? Wystarczy kupić w markecie dwie wysokie tyczki (mogą być metalowe bądź drewniane) o wysokości około 2m oraz 2 haczyki metalowe wraz z wytrzymałą, nylonową siatką. Materiałowej nie polecam, jako, że kot może się zaczepić pazurkiem i rozerwać, a tego przecież nie chcemy. Przydadzą się również 1-2 zestawy trytytek, które świetnie sprawdzą się w mocowaniu siatki

Kijki (bądź tyczki) należy zamocować do dwóch przeciwległych końców barierek tak, by były przy ścianie obok barierki (oczywiście nie na zewnątrz balkonu, ale wewnątrz) – do tego wystarczą 3-4 trytytek zaciągniętych z maksymalną siłą wokół tych tyczek. Tak zamocowane tyczki nie powinny się przemieszczać, a i siatka będzie miała stabilne mocowanie.

Siatkę powinno się wcześniej odmierzyć zgodnie z metrażem balkonu – jeśli nie masz przekonania do tego czy jedna warstwa wytrzyma – możesz jak najbardziej użyć podwójnej warstwy siatki do zamocowania. siatkę wystarczy zamocować kolejnymi trytytkami do tyczek, które zostały umieszczone na balkonie, oczywiście odpowiednio ją napinając podczas montażu. Siatka powinna być zamocowana tak by koty nie miały możliwości wsadzenia głowy i reszty ciała w oczka rozłożonej na balkonie siatki.

Zazwyczaj taki budżetowy montaż pozwala na dobre zabezpieczenie balkonu – jest to świetne, nieinwazyjne  rozwiązanie w przypadku braku zgody administracji na stałą konstrukcję i zapewnia szybki demontaż jeśli sytuacja wymaga dostania się np. do suszarki, jeśli ją mamy na balkonie.

 

Tarasy i balkony o większej powierzchni użytkowej

Tarasy o większym metrażu to jednak jest już wyższa szkoła jazdy montażu. Oczywiście jeśli ktoś posiada takie możliwości oraz umiejętności można zamocować haczyki (na 3 wysokościach drewnianych słupów podtrzymujących dach) i rozłożyć siatkę od góry do dołu, na całej długości i szerokości, w taki sposób, by kot się nie wydostał.

Jednak w tutaj warto odłożyć więcej grosza i zainwestować w ekipę, która profesjonalnie zamocuje siatkę (np. metalową, odpowiednio przystosowaną do użytkowania na zewnątrz, w różnych warunkach pogodowych. Niestety, nie jest to tania inwestycja, ale jeśli chcemy mieć kota bezpiecznego na zewnątrz, to będzie to inwestycja niezbędna, szczególnie w przypadku, gdy taras jest integralną częścią domu. Nie warto ryzykować utraty swojego pupila! Każdy, nawet najlepiej zabezpieczony ogród będzie miał gdzieś dziurę, o której istnieniu nie wiedzieliśmy, a którą nasz kot może wykorzystać do ucieczki.

Ponadto warto pamiętać o przeglądach siatki raz na jakiś czas, gdyż jak to z produktami bywa, ulega ona zużyciu i czasem naprawa jest niezbędna by dobrze funkcjonowała i spełniała swoją rolę.

Woliery i boksy zewnętrzne

Woliery to kolejna z możliwych opcji, w które możecie zainwestować, tym razem w ogrodzie. Jest to inwestycja dość spora, ale też daje duże pole do działania ze względu na różnorodność form i zastosowanych urozmaiceń wewnątrz niej. Jest to nie tylko bezpieczne miejsce dla naszych pupili, w którym mogą przebywać na co dzień, gdy jest ładna pogoda, ale też dzięki mnogości rozwiązań możecie się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności designerskich i kontrukcyjnych. Jednak o tym napiszę w osobnym artykule. :)

Zabezpieczenie balkonów i okien to rzecz niezbędna w mieście, jeśli chcecie bezkolizyjnie otwierać okna i balkony przy kotach. My, jako opiekunowie, jesteśmy zobligowani do racjonalnego myślenia i podejmowania decyzji takich, aby nasi pupile czuli się bezpiecznie nie tylko w mieszkaniu, ale i poza nim. To my nadajemy ton życiu naszych kotów, a więc i jesteśmy odpowiedzialni za wszelkie konsekwencje związane z ich bezpieczeństwem. Warto poświęcić chwilę i chociażby budżetowo zabezpieczyć przestrzeń zewnętrzną tak, by kot nie wypadł z któregoś piętra na dół, co jest niestety wciąż częstym wypadkiem wśród osób, które uważają się za miłośników kotów…

 

A Wasze koty wychodzą na zabezpieczony balkon lub wolierę? Pochwalcie się w komentarzu! :)

 


Tekst: Justyna Królak

 

GALERIA NASZYCH CZYTELNIKÓW