Historia polskiej felinologii

Foto: Autor nieznany, ze zbiorów archiwalnych p. Roman Grabara

W Europie pod koniec XIX i na początku XX wieku funkcjonowało kilka organizacji skupiających hodowców i miłośników kotów rasowych. Palmę pierwszeństwa w tym zakresie pewnie dzierży Wielka Brytania, gdzie w 1871 odbyła się pierwsza wystawa kotów i podjęto pierwsze próby dotyczące usystematyzowania kotów, określając przynależne im cechy. Dzisiaj nazwalibyśmy je standardem rasy.

 

W Polsce, w 1934 roku powstała przy Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych sekcja hodowców kotów pod nazwą KLUB Miłośników i Hodowców Kotów Rasowych. Domniemywać tylko należy, że wspomniany Klub działał dość prężnie skoro w swych szeregach skupiał hodowcę kotów perskich i sędziego międzynarodowego Stanisława Wleklińskiego. Potem nastąpiły trudne czasy dla Polaków, a dla kotów rasowych w szczególności. Wojnę przetrwały tylko nieliczne koty i trudno mówić w latach powojennych o jakiejkolwiek hodowli. Historia milczy w tej sprawie.

 

Pod koniec lat 70-tych ubiegłego stulecia miłośnicy i hodowcy kotów zrzeszeni byli przy Związku Inwentarza Drobnego w Warszawie. Związek reprezentował interesy hodowców na zewnątrz oraz sygnował metryki dla kotów. Z chwilą przekształcenia wspomnianego związku w Spółdzielnie Branżowe Hodowli Zwierząt Futerkowych taka możliwość ustała.

 

W połowie lat 80-tych na terenie Warszawy żyło około 50 kotów rasowych. Niektóre z nich posiadały zagraniczne rodowody bądź urodziły się w Polsce. Koty urodzone w naszym kraju z rodziców rodowodowych nie miały pełnoprawnych dokumentów, który by umożliwiały udział w wystawach czy mogły być używane do rozrodu. 11 maja 1977 roku pięć „kocich” aktywistek: Maria Tańska, Magdalena Dąbrowska, Janina Kowalska, Jadwiga Krasicka i Danuta Kohutnicka, złożyły pismo do Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce z prośbą o utworzenie pod auspicjami związku Sekcji Kotów Rasowych. Prawdopodobnie z tego zamiaru nic nie wyszło. Może to za daleko idący wniosek lecz hodowcy sami wystawiali rodowody swoim kotom. O tym wspomina w swoich zapiskach pani Jolanta Pawlik. Przykładem jest rodowód kocura perskiego Amora Areta. Warto zwrócić uwagę na rubrykę „numer księgi hodowlanej”. Numer 1 w roku 1980, inicjały JP czyli Jolanta Pawlik. W owym czasie każdy szanujący się hodowca taką księgę z pewnością prowadził.

 

Hodowców nie satysfakcjonował taki stan rzeczy. Mnie osobiście zadziwiła siła i determinacja osób, które postanowiły się zjednoczyć i współdziałać w ramach formalnie uznanego klubu. Wspomnieć należy co najmniej o kłopotach w komunikacji. Telefon w latach 80-tych nadal był rarytasem, o internecie i portalach społecznościowych nikt nie słyszał. W 1982 roku kilkanaście osób, zapaleńców, jak pisała Jolanta Pawlik, postanowiło utworzyć związek na wzór organizacji zagranicznych. Marzeniem również było wstąpienie do FIFe (Międzynarodowej Federacji Felinologicznej), jak również uregulowanie spraw rodowodowych i hodowlanych. Pomimo olbrzymich trudności,z całego kraju akces przynależności do Związku Hodowców Kotów, bo taka była robocza nazwa, zgłosiło 116 osób. Zebranie założycielskie odbyło się 15 stycznia 1983 roku w Warszawie. Owocem tego zebrania było powołanie Stowarzyszenia Hodowców Kotów Rasowych w Polsce. Decyzją z dnia 14 maja 1983 roku Urząd Miasta Stołecznego Warszawy Wydział Społeczno-Administracyjny postanowił wpisać do rejestru stowarzyszeń i związków „Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych w Polsce” pod numerem 1089.

 

W dniach 2-3 listopada 1984 roku w Amsterdamie, w hotelu Crest odbyło się Zgromadzenie Ogólne FIFe. Interesy Polskie SHKRP reprezentował czeski sędzia Kurt Rajdl, miałem go okazję poznać osobiście w wczesnych latach 90-tych jako sympatycznego, dystyngowanego starszego pana. Z protokółu Zgromadzenia Ogólnego FIFe wynika, że Polska została przyjęta w poczet członków FIFe stosunkiem głosów 16:2. Pan Van der Sman w imieniu Felis Neerlandica zagwarantował opłatę roczną składek za Polskę. Ten gest spotkał się z bardzo miłym przyjęciem ze strony uczestników zgromadzenia. W chwili obecnej w Polsce jedyną federacją, która kontynuuje przynależność do FIFe jest Polska Federacja Felinologiczna Felis Polonia.

 

Tekst: Roman Grabara

Skomentuj artykuł: