Jak to jest z tą laktozą?

Fot. Couleur

Laktoza została odkryta przez Fabrizio Bartoletti’ego w 1614 roku. Zauważył on, że biała substancję można rozdzielić od mleka w postaci zawiesiny. Jako cukier została zidentyfikowana w roku 1780 przez Carla Wilhelma Scheele’go. Związek ten to nic innego jak cukier mleczny, a skoro jest to cukier to nie powinien on być spożywany przez koty w wieku dorosłym. Cukier w ogóle należałoby wykluczyć z kociej diety, bo powoduje szereg chorób, które mocno potrafią utrudnić życie naszemu pupilowi.

Od tej pory świat podzielił się na zwolenników i przeciwników nabiału. Skąd ta afera o laktozę? Istnieje teoria (poniekąd słuszna), że dorosłe osobniki nie powinny jej spożywać ze względu na brak enzymu trawiącego laktozę. Laktaza pomaga w przekształceniu laktozy w cukry proste, które tak nie szkodzą jak ich pierwotna forma.

Biała zawiesina niestety w większości przypadków nie jest trawiona i osadza się na kosmkach jelitowych, co może spowodować ich martwicę oraz stan zapalny układu pokarmowego. Po ewentualnym otwarciu zwierzaka na stole operacyjnym można zaobserwować białawy, serowy nalot. Działanie laktozy można porównać wręcz do szkodliwości parafiny – zatyka ona przewód jelitowy, blokując wchłanianie przez kosmki jelitowe. Dlaczego coś co szkodzi ludziom, jest tym bardziej podawane zwierzakom, które mają znacznie mniejszy organizm?

Jednakże to, że spora część kota w Waszym mniemaniu trawi laktozę to i tak nie powinna dostawać mleka krowiego. Przede wszystkim koty nie powinny go pić ze względu na ciężkostrawność – zbyt duża ilość może spowodować wzdęcia, ból brzucha i ciężką rewolucję w kuwecie – kot nie powie Wam jaki jest stan jego zdrowia, to Wy musicie obserwować jego stan.

Jak zaobserwować ból brzucha u kota? Najpowszechniejsze objawy bolesność w okolicy żołądka i całego brzucha, kot nie będzie chciał dopuścić do dotyku w tych okolicach i może się nawet zdarzyć, że nas dziabnie w odruchu obronnym. Może siedzieć w pozycji bólowej, być otępiały i może wystąpić niechęć do jakiejkolwiek aktywności fizycznej w tym okresie.

 

Specjalne mleko dla kotów bez laktozy – jeden wielki chwyt marketingowy

Jednym z najczęstszych mitów, które się spotyka w mediach społecznościowych jest opinia, że mleko bez laktozy, które jest dostępne w kolorowych opakowaniach w sklepach zoologicznych jest zdrowe i nie szkodzi. Błąd! To jest po prostu nadal mleko, tyle, że odtłuszczone i z dodatkiem laktazy, która rzekomo ma pomóc kotom w rozkładzie laktozy. Koty nadal go nie potrzebują, a maluchom, które odchowujemy samodzielnie (a które są w wieku, kiedy muszą pić mleko), potrzebne jest specjalne mleko, które można dostać u weterynarza bądź w specjalistycznym sklepie zoologicznym. Jest ono dostępne zazwyczaj w postaci proszku, który trzeba rozrobić wodą – dawkowanie zależne jest od producenta i tych dawkowań powinno się trzymać.

 

Przyswajanie mleka w kocięctwie, przyswajanie wilgoci z pokarmów – jak to działa u kotów?

Koty to drapieżniki mięsożerne – jest to prawda niepodważalna. Do określonego wieku kotowate oczywiście spożywają mleko swojej matki, ale potem już nie muszą. W stadzie kotów (czy to na wolności czy to w hodowli), podczas odstawiania maluchów od baru mlecznego można zaobserwować u kotki takie zachowania jak zniecierpliwienie przy próbie dostanie się młodych do sutków. Jeśli prowadzimy hodowlę lub mamy pod opieką koty z interwencji lub przygarnięty miot z karmiącą kotką – pozwólmy kocim matkom wykarmić do końca młode. One będą wiedziały już w którym momencie zakończyć etap karmienia.

Podczas przechodzenia na pokarm stały maluchy zapewne nie raz zabrudzą się, zamoczą w miseczce z wodą. W takich przypadkach panika również nie jest wskazana, bo jest to zupełnie naturalny proces, w którym powinniśmy pozwolić kociakom na pełną swobodę. To też jest moment, w którym powinniśmy uzbroić się w cierpliwość, gdyż kociaki będą zaaferowane nowym odkryciem, jakim jest jedzenie (i taplanie się w nim).

Gdy już nasze koty będą podrostkami, możemy przestawić je już do 100% spożywania pokarmu stałego. Świetnym urozmaiceniem diety wysokomięsnej będzie karmówka (jednodniowe kurczaki, przepiórki, myszy – oczywiście humanitarnie uśpione CO2 jak na standardy WholePrey przystało), suszone mięso i 3 posiłki w tygodniu składające się z 100% mięsa z ewentualnym dodatkiem podrobów, jeśli nie chcemy karmić w 100% BARFem. Zaś dodatkowo (i obowiązkowo) należy zapewnić dostęp do świeżej wody. Idealnym rozwiązaniem byłaby możliwość ustawienia kilku miseczek (nie muszą być duże – mogą być szklane lub ceramiczne) na codziennych trasach naszych milusińskich. Oczywiście miseczki powinny być ustawione tak, abyśmy my nie wywrócili ich nogą podczas codziennych aktywności w domu. Takie ustawienie pozwoli nam utrzymanie optymalnego poziomu wody w organizmie naszego podopiecznego. Ponadto warto pamiętać też, że nasi pupile pobierają wodę z samego pokarmu – im więcej wilgotnego pokarmu w diecie kota tym lepiej dla niego (i nerek).

Człowiek to jedyny dorosły ssak, który spożywa mleko innych zwierząt. Jeśli się przyjrzymy, to każdy zwierzak, który jest ssakiem, w pewnym momencie odstawia ten sposób pobierania pożywienia, bo jest już mu po prostu niepotrzebny. Dzięki odpowiedniemu przystosowaniu w naturze, ssaki zaczynają przyswajać wiedzę od dorosłych osobników, która pozwoli im na przetrwanie. Dlaczego więc utarło się, że koty bez mleka to jak człowiek bez wody?


Tekst: Justyna Królak, w konsultacji merytorycznej z Aleksandrą Janik.

Oceń ten tekst