Kot to nie zabawka! – nie jest idealnym prezentem na święta!

Photo Credit: SethBahl Flickr via Compfight cc

Mimo, że grudzień dopiero przed nami to warto zacząć rozmawiać o tym problemie już teraz. Przed nami gorący okres zakupowy i wyprzedażowo prezentowy. Wielu niefrasobliwych ludzi i rodziców zapewne pomyśli, że zwierzak jest idealnym prezentem dla obdarowanej bliskiej osoby. Ale, ale… czy aby na pewno?…

 

Przed świętami każdy z nas ma myśli nad podarkami dla bliskich. Często materiał na prezent znajdujemy w sklepach zoologicznych. Ale czy to słuszny wybór? Czy “kot w worku jest” ok? Przed zakupem zwierzęcia warto porozmawiać z rodziną (i jeśli to możliwe również z osobą obdarowywaną) o naszym zamiarze. Może się przecież okazać, że kot nie jest wymarzonym prezentem.

 

Zwierząt również nie należy traktować jako zachcianek. Kot nie jest zabawką, jest obowiązkiem na kilkanaście lat. Twoje dziecko musi mieć świadomość, że decydując się na zwierzaka bierze na siebie nowe obowiązki i odpowiedzialność za niego. Czy na pewno jesteście gotowi na taki prezent?

 

Wystrzegaj się niesprawdzonych hodowli!

Niesprawdzone hodowle to miejsca, gdzie masowo produkuje się zwierzęta. Zazwyczaj są trzymane w skandalicznych warunkach, bez opieki weterynaryjnej (bez szczepień, zapchlone i chore). Nie muszę chyba dodawać, ze taka “hodowla” jest prowadzona bez ładu i składu? Dlatego przed zakupem upewnijmy się czy hodowla, z której będzie kociak, jest zrzeszona w Organizacji Felinologicznej (w Europie: FIFe, WCF i TICA). Da nam to pewność, ze kociak jest wolny od chorób genetycznych, ma oficjalny rodowód i jest dobrze zsocjalizowany. Przed kupieniem kociaka warto wybrać się na wystawę kotów aby zapoznać się z hodowlami.

 

Nie kupuj zwierząt w sklepach zoologicznych!

Zwierzęta z takiego źródła zazwyczaj pochodzą z masowych i nierzetelnych “hodowli”. Najczęściej są również w kiepskiej kondycji, a obniżona odporność i stres po zmianie miejsca na zacisze domowe często ujawnia ukryte choroby, o których nie wiedzieli również sprzedawcy. Niestety w tym przypadku niewiele możemy zrobić poza leczeniem zwierzaka. Rzadko kiedy zdarza się, że sprzedawca przyjmie reklamację na sprzedane zwierzę. Dlatego warto nie wspierać tego procederu i nie kupować “z litości” czy z powodu “bo dziecko chciało”.

 

Prezent – niespodzianka w postaci zwierzaka nie jest najlepszym pomysłem!

Często bywa tak, że w ramach urodzin tudzież świąt rodzina chce sprawić osobie świętującej prezent w postaci zwierzaka. Co innego jak jest to sprawa przedyskutowana z samym zainteresowanym. Można złożyć się z rodziną na konkretną kwotę i pomyśleć o jakim kocie/ psie marzy ta osoba. Oczywiście po uprzednich konsultacjach z weterynarzami i rozmowami z hodowcami. Nieprawe źródła odstawiamy na bok nawet jeśli mamy zaoszczędzić na tym trochę grosza.

 

Gorzej jak osoba obdarowywana nie ma pojęcia, że rodzina ma zamiar sprawić jej prezent w postaci zwierzaka. Początkowe niedowierzanie może się przerodzić w złość, a to może rozpętać rodzinną awanturę. Najczęściej w takim przypadku osoba, która wpadła na taki pomysł zostaje z niechcianym i niespodziewanym domownikiem nazywamym najczęściej “PROBLEMEM”. W najlepszym przypadku takie zwierzę ląduje w schronisku albo w gorszym na ulicy. Jednak jest to opcja bardzo przez nas tępiona. Chociażby z tego względu, że zwierzę to nie rzecz i jest to odpowiedzialność na kilkanaście lub dziesiąt lat.

 

A może wyprawka…?

Jeśli nadal upieramy się przy kocie jako prezencie gwiazdkowym warto o tym poinformować hodowcę. Niewielu jednak się na to godzi. W wielu przypadkach “kot niespodzianka” jest prezentem nietrafionym. W najlepszym wypadku kot po prostu wraca do hodowli macierzystej, ale często przepada bez wieści. Hodowcy nie wyrażając zgody na taką formę zakupu mają na względzie bezpieczeństwo zwierzęcia. Dobrym rozwiązaniem w tym momencie jest kupienie wyprawki osobie, która miała dostać kociaka. Da to możliwość “oswojenia się” przyszłym właścicielom z nową sytuacją.

 

Obowiązki na pierwszym miejscu!

W momencie adopcji/kupna kociaka bierzemy na siebie nowe obowiązki i wydatki. Wyprawka to koszt ponad 200 zł. Legowisko, kocyk, zabawki, kuweta, żwirek akcesoria do pielęgnacji, transporter i szelki, karma dobrej jakości, suplementy czy witaminy.
Przed nami powinien najpierw być kot, potem my. W pierwszej kolejności powinniśmy zaspokoić jego potrzeby. Początki mogą być trudne, zaliczymy pewnie wiele wpadek. Ale z czasem nauczymy się rozumieć naszego podopiecznego. Jednak musimy tego chcieć. Koty jasno przekazują swoje potrzeby. My tylko musimy nauczyć się ich słuchać. Kot to jednak żywa istota…

 

Mimo, że przedstawiłam w tekście kilka rozwiązań, którymi możecie się posłużyć nadal odradzam kupowanie zwierzęcia na prezent. Koty to niezwykłe istoty, mają swój rozum. Ale są zależne od nas. Kot to także wydatek. Czy będzie nas stać na leczenie w momencie kiedy zachoruje? Kot to nie chomik, żyje kilkanaście lat i decydując się na niego musimy mieć świadomość obowiązków, które wiążą się z jego utrzymaniem.

 

A wy jakie prezenty kupujecie swoim Zwierzolubom i kotom? 🙂

 

Tekst: Justyna Królak

Skomentuj artykuł: