Kot w Paryżu, Une Vie de chat (2010) – RECENZJA

Fot. Materiały dystrybutora

“Kot w Paryżu” to niesamowity film rysunkowy rodem z francuskiego kina. Tradycyjna animacja została tutaj przedstawiona w sposób nietuzinkowy, ale i ciekawy dla odbiorcy. Docelowo jest ona skierowana ku dzieciom, niemniej każdy miłośnik animacji i kina nietuzinkowego powinien ją obejrzeć.

Alain Gagnol i Jean-Loup Felicioli przepięknie, ale i nieco stereotypowo przedstawili życie rodziny, która przeżywa dramat po śmierci ojca. Matka wiecznie zapracowana, nie mająca czasu, córka w traumie po ostatnich wydarzeniach. I oczywiście kot, który nie jest lubiany przez obecną opiekunkę. Niestety, jak to bywa wśród niektórych, kot jest wypuszczany, przez co przynosi nowe “prezenty” swojej małoletniej opiekunce.

Życie kota wychodzącego pokazano nieco stereotypowo, ale i też nietypowo. Ma to swoje dobre i złe strony. Wyzwala w odbiorcy pewne emocje, które zapewne były do tej pory uśpione – czy wychodzenie kota jest bezpieczne? Czy mu się nic nie stanie? Takie pytania zadawałam sobie podczas oglądania. Mimo wszystko mój wewnętrzny głos buntował się na takie rozwiązanie i krzyczał, że tak nie powinno być. Z drugiej jednak strony dzięki takiemu przedstawieniu tematu pozwoli to na uruchomienie myślenia (mam nadzieję) w osobach, które do tej pory nie zastanawiały się co ich wychodzący kot robi poza domem. Może chociaż jedna osoba dojdzie do wniosku, że nie warto wypuszczać? Wszak kot również ma swoich wrogów i czyhają na niego różne niebezpieczeństwa…

Niemniej film powinien być obowiązkową pozycją dla osób, które cenią sobie filmy niszowe i ambitne, poruszające tematy, które w kinie dla mas są spłycone do maksimum. “Kot w Paryżu” to opowieść, która zbliża ludzi, ale też obnaża słabości i prawdziwy charakter człowieka w sytuacjach, które zmuszają go do szczerości.

Animacja pięknie pokazała również relacje kota z człowiekiem. Mimo swojej rzekomej “samolubności” potrzebują one czułości i cierpliwości z naszej strony. Nico (tytułowy bohater) wiodąc podwójne życie kota wychodzącego (moim zdaniem jest to niestety główna wada w filmie) pokazuje swoją osobowością, że jest istotą mimo wszystko wysoce niezależną i mającą swoje upodobania. Czy przekonania Twórców są słuszne? Pozostawiam to Wam do oceny.