Kroniki kota podróżnika – Hiro Arikawa – RECENZJA

Fot. Justyna Królak

“Kroniki Kota Podróżnika” autorstwa Hiro Arikawa to opowieść nietuzinkowa. Początkowa niechęć do czytania takiego “dzieła” ustąpiła zaciekawieniu, a potem pochłonęła mnie na długo. Co się zdarza bardzo rzadko przy takich powieściach.

Zazwyczaj takie historie, niestety, są opisane dość mocno infantylnym językiem i wzbudzają w świadomym kociarzu chęć do wybuchnięcia śmiechem. Tutaj tak nie było. Od pierwszych zdań historia zaciekawiła mnie na tyle, że pochłonęła mnie na całą podróż, a później z utęsknieniem czekałam na jej kontynuację.

Głównym bohaterem książki jest kocur o imieniu Nana, który w chwili poznania jest kotem wolnożyjącym, bez Opiekuna przy boku. Satoru, człowiek, który go oswaja pewnego dnia znajduje go w opłakanym stanie… I tak zaczyna się ich wspólna podróż, podczas której poznajemy ich losy oraz historię życia Nany i jego Dużego.

Książka ma wspaniałą narrację naprzemienną: autor świetnie wdrożył opowieść kociego kawalera w pierwszej osobie, na przemian dodając narrację Opiekuna. Najcudowniejsza jest ta czułość, z jaką ta książka jest napisana. Koty przedstawione są tam jako owszem niezależne istoty, ale mimo wszystko pokazują one, że zależy im na człowieku.

Książka świetnie pokazuje rzeczywistość współczesnej Japonii. Także fani Japonii będą usatysfakcjonowani również pod tym względem. Ciekawą sprawą jest przedstawienie sytuacji zwierząt domowych  w Kraju Kwitnącej Wiśni właśnie w takich sytuacjach w jakich znajdował się Opiekun Nany. Książka ta świetnie pokazuje z jakimi dylematami moralnymi muszą zmierzyć się Opiekunowie pupili w Japonii.

Ponadto książka ta jest przede wszystkim smacznym kąskiem literackim dla miłośników Azji – jestem za tym, by książkowo sięgać bezpośrednio u źródła. Nikt tak dobrze nie napisze o kraju jak jego rodowici mieszkańcy. Dlatego pamiętając o japońskim dążeniu do idealności, sięgnęłam po tą pozycję z ciekawością. I nie zawiodłam się. Dodatkowo dla fanów wiedzy o społeczeństwie jest to fantastyczna książka z pozycji zwykłego Japończyka.

Jeśli jesteście miłośnikami zarówno Kotów, jak i Japonii czy ogólnie Azji… będziecie zachwyceni!