Socjalizacja kociąt – co i jak?

Fot. Ines Siwińska, hodowla LoveLorien*PL

Socjalizacja pochodzi od łacińskiego słowa „socialis”, czyli społeczny. To „…proces przejmowania przez jednostkę wiedzy, kompetencji komunikacyjnych, umiejętności psychospołecznych, a także systemu wartości i norm, wynikający z oddziaływania środowiska społecznego; wspomaga integrację jednostki ze społecznością i jej przystosowawczy (adaptacyjny) sposób zachowania się w środowisku społecznym. Tak pojęta socjalizacja trwa przez całe życie, jednak najczęściej termin ten jest stosowany w odniesieniu do procesu, który zachodzi głównie we wcześniejszym okresie i polega na wpajaniu (…) społecznie uznanych wartości i norm oraz uczeniu (…) ról społecznych”*.

 

Socjalizacja poza kontaktem z człowiekiem obejmuje szerszy zakres, jak chociażby obycie z odgłosami domowymi (dźwięk sprzętów domowych, jak odkurzacz czy pralka), zapachy, ogłosy ulicy zza okna, dźwięk mediów, muzyka, hałas dzieci, szczekanie psa, kontakt z rówieśnikami, rodzeństwem, innymi kotami itp. Najwięcej uwagi poświęciłam uspołecznianiu kociąt opartemu głównie na relacjach z człowiekiem. Sądzę bowiem, że ten kontakt jest dla kociąt najistotniejszy (z wyjątkiem kontaktu z innymi kotami/rodzeństwem), gdyż to ludzie (poza pobratymcami gatunkowymi) są w stanie dostarczyć największą ilość różnorakich bodźców, która odpowiada za uspołecznienie. Bez nich natomiast samo obycie z dźwiękami, zapachami etc. nie pozwoli na pozytywny odbiór dwunożnych.

 

Kocięta w trakcie wzrostu mają dość krótki czas na socjalizację rozumianą jako pozytywny odbiór człowieka. Przyjmuje się że najważniejszy jest okres między 2 a 9 tygodniem życia, w szczególności między 3 a 8 tygodniem (Grundkurs 2-7.DE; Katze: 8.2). W tym czasie, jeśli kocięta nie będą miały kontaktu z ludźmi, nie zostaną oswojone. Praca nad socjalizacją kota po tym okresie da jedynie namiastkę jego możliwości otwarcia się na kontakt z człowiekiem. Może do końca życia pozostać nieufny, płochy, dziki.

 

Zakreślony czas warunkują w początkowym etapie dostępne dla kota zmysły. Kocięta rodzą się ślepe i głuche. Mają jednak bardzo dobrze rozwinięty zmysł powonienia. Zdarza się, że w tym okresie syczą na nieznane im z gniazda zapachy (np. zapach hodowcy). Manifestują tak swój lęk wobec nowego. W ciągu dwóch pierwszych tygodni otwierają oczy i uszy. Zaczynają widzieć i słyszeć, w dalszym ciągu koncentrując się generalnie na jedzeniu i spaniu. Nowe zmysły powodują dostępność dużej ilości bodźców w momencie kontaktu oraz prawidłowy pełny odbiór „zagrożenia”. W krótkim czasie kocie oseski poprzez branie na ręce, przybliżanie do twarzy, głaskanie uczą się prawidłowych i spokojnych reakcji. Tego, że ludzki głos, dotyk, postura, pocałunki nie są niczym złym – wręcz przeciwnie – są przyjemne i pożądane. Aby to było możliwe każde kocię powinno codziennie przez 15-20 minut przebywać z człowiekiem.

 

W tym okresie kocięta zaczynają się wylizywać, uczą się chodzić, korzystać z kuwety. Od 5 tygdnia zaczynają akceptować stałe pożywienie, inne niż matczyne mleko. Kojarzą także człowieka na tyle pozytywnie, że przybiegają zaciekawione z podniesionymi ogonkami, miaucząc, łasząc się i szukając kontaktu fizycznego. Pierwsze zaczepki piórkiem, piłką, szeleszczącymi zabawkami są jak najbardziej wskazane. Między 4 a 5 tygodniem życia mali łowcy rozwijają bowiem swoje zdolności, instynktownie szukając ujścia pokładom energii. Chętnie wchodzą w interakcje z rodzeństwem, polując na siebie nawzajem, maminym ogonem ale także bodźcami dostarczanymi przez człowieka oraz jego wytwory, czyli różnorodne zabawki. Ponieważ kocięta w tym okresie są dość niewielkie (0,5-1 kg masy) najlepszymi zabawkami są małe, lekkie przedmioty, jak piankowe piłki, szeleszczące papierki po cukierkach, kreatywne kraftowe druciki, małe wędki z piórkami, które kocię może wziąć do pyszczka, złapać w łapki, pacnąć lub przeturlać.

 

W dalszym ciągu ważne, aby kontakt z ludźmi był zapewniony i coraz dłuższy (do minimum godziny dziennie), bądź podzielony na 2 krósze okresy po minimum pół godziny dziennie. Najlepiej jeśli w socjalizacji uczestniczy 4-5 różnych osób, wówczas kocię przywyknie do ogółu a nie konkretnej osoby. Każdy człowiek jest inny, ma inną energię, temperament, w odmienny sposób będzie wchodził w interakcje z kotem. Idealnym układem jest rodzina, w której są zarówno dorośli jak i dzieci, ludzie różnej płci. Dzięki takiej różnorodności bodźców kocięta mogą czerpać z szerokiego spektrum.

 

Między 5 a 6 tygodniem życia kocięta rozpoczynają „okres alpinistyczny”, zaczynają uczyć się wspinaczki. Warto zaoferować im w tym czasie wyższe i różnorodne drapaki, co również wpłynie na rozwijanie ich naturalnych potrzeb. Możliwe staje się także sterowanie nimi w odpowiednim kieruku (większości z nas zależy na tym, aby kot drapał przeznaczony dla niego drapak a nie meble czy ulubiony fotel). Zabawa wędką końcąca się na drapaku zachęca do skoku, ca drapanie powierzchni sizalowej paznokciami pobudza do podobnego zachowania – warto wykorzystać te proste zachowania w kontakcie z kocim podrostkiem.

 

Między 6 a 8 tygodniem kocięta nabierają wprawy w polowaniach, więc preferują tego typu zabawy. Oferowanie im wędek na dłuższej lince, zabawek aktywizujących zmysły, interaktywnych, jak przykładowo tory czy basen z zabawkami jest najlepszym wyborem. Są coraz szybsze i zwinniejsze jako łowcy. Z mojej obserwacji wynika, że proponowane w tym okresie nowe zabawki i formy aktywności koty zapamiętują. Wówczas w dorosłym życiu mogą je wykorzystywać bawiąc się w podobny sposób, preferując zabawki określonego rodzaju w przeciwieństwie do kotów bez takich doświadczeń.

 

Ważne, aby w dalszym ciągu miały styczność z ludźmi. To istotne zarówno dla pobudzania ich zmysłów, rozładowywania energii, jak również wychowania. W tym okresie kocięta próbują podgryzania rąk, stóp, ataku na poruszające się kończyny (co też wiąże się z okresem wyrastania zębów). Brak sygnału ze strony człowieka o nieakceptowalności takich zachowań zostanie uznane za aprobatę. Ta z kolei utrwalana, po pewnym czasie może wejść w nawyk. Trudno się dziwić że dorosły kot, posiadający takowe informacje zwrotne będzie traktował „uciekającą rękę” jako zabawkę…

 

Okres między 8 a 9 tygodniem życia to czas, gdy socjalizacja została zakończona. Kocię jest nawykłe do ludzkiej obecności, kontaktu, głosu, dotyku. Nie lęka się człowieka, nawet jeśli nie do końca akceptuje nowe zapachy i sceptycznie podchodzi do obcych. W dłuższym czasie przełamuje sceptycyzm i z zaciekawieniem szuka kontaktu.

 

Należy mieć na uwadze, że kontakt fizyczny z człowiekiem nie jest dla kota instynktowny (naturalny) a wypracowany głównie dzięki prawidłowej socjalizacji. Wobec powyższego, jeśli go brakuje w okresie początkowym, tj. między 2 a 9 tygodniem życia – kot go nie szuka sam z siebie, gdyż nie ma takiej potrzeby. Zdarzają się oczywiście wyjątkowe egzemplarze, jednak nie stanowi to normy. Potwierdzają to choćby próby oswajania dorosłych osobników, od zawsze funkcjonujących na zewnątrz, kończące się fiaskiem.


Tekst: Marta Rozwadowska

Źródła:
*https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/socjalizacja;3977112.html, dostęp: 15.01.2018 r.